Mistrz Tanzanii kupujący piłkarza z drużyny polskiej ekstraklasy. Cytując klasyka polskiej kinematografii – są takie rzeczy, które się fizjologom nie śniły. Po kilku miesiącach pobytu w Polsce Depú zamienił Radomiaka Radom na Young Africans. Transfer ten ukazuje apetyt Yangi na duże granie w tym sezonie jak i nadchodzących latach. Angolczyk zapowiada się na jego podstawowy komponent.
Zakup nieprzypadkowy
Od około trzech miesięcy trenerem mistrza Tanzanii jest Pedro Gonçalves. Portugalczyk rozgłos uzyskał właśnie na afrykańskiej ziemi – przede wszystkim pracując przez sześć lat jako trener seniorskich reprezentacji Angoli. Liczba mnoga jest nieprzypadkowa, gdyż Gonçalves zajmował się zarówno podstawową kadrą, jak i tą złożoną z zawodników grających w rodzimych rozgrywkach. Portugalczyk został pierwszym szkoleniowcem w historii Angoli, który zakwalifikował reprezentacje Czarnych Panter zarówno na Puchar Narodów Afryki jak i Mistrzostwa Narodów Afryki.
Poza tym dwukrotnie udało mu się wygrać COSAFA Cup – Mistrzostwa Afryki Południowej. Do obu zwycięstw ogromnie przyczynił się właśnie Depú. W obu turniejach został królem strzelców i te dwie edycje sprawiły, że został również najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem w całej historii rozgrywek.
Niedawno wspominałem(👇), że 🇦🇴Depú pobił rekord największej liczby strzelonych goli w jednej edycji COSAFA Cup (mistrzostw Afryki południowej).
Ponadto, dzięki bramkom z zaledwie 2 ostatnich edycji, został najlepszym strzelcem w historii rozgrywek.
Fajny transfer.#AfrykaGra https://t.co/7CRX07l8bj pic.twitter.com/p5mDSPML2n
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) June 30, 2025
Stara miłość nie zardzewiała. Pedro Gonçalves niedługo po przejęciu sterów Yangi stwierdził, że potrzebuje w swoim składzie właśnie ówczesnego piłkarza Radomiaka Radom. To marzenie udało się spełnić, aczkolwiek jest jeszcze jedno. Nazywa się Gelson Dala – on również grał w reprezentacji Angoli i jest na celowniku tanzańskiego giganta. Do Yangi w tym okienku dołączył jeszcze gwiazdor ostatnich miesięcy kadr Ugandy – Allan Okello.
Jak na warunki afrykańskiego kraju niearabskiego, formacja ofensywna Young Africans wygląda naprawdę bardzo, bardzo mocno. Wspomnieni Depú oraz Okello, a do tego Maxi Nzengeli, Pacome Zouzoua i Prince Dube, z którym były piłkarz Radomiaka będzie toczył bój o miejsce w podstawowej jedenastce. A przynajmniej w teorii, bo nie jest wykluczone, że Angolczyk już tę rywalizację wygrał.
Wkład własny na kredyt zaufania dla Depú
Depú oficjalnie został zaprezentowany w mistrzu Tanzanii 15 stycznia. Zaledwie cztery dni później zaliczył debiut w meczu o stawkę. W pojedynku w ramach ligi tanzańskiej przeciwko Mashujaa FC, Angolczyk wszedł z ławki rezerwowych. Nie dostał zbyt wiele czasu, ale właściwie to nie potrzebował go dużo. Mecz zakończył z bramką oraz asystą. Całkiem przyjemne wejście do drużyny.
Ależ 🇦🇴Depú zanotował wejście do klubu!🔥
Były piłkarz 🇵🇱Radomiaka Radom zdobył bramkę oraz zaliczył asystę w debiucie w 🇹🇿Young Africans!🔥
🇦🇴Angolczyk pojawił się na boisku z ławki w drugiej połowie.Yanga wygrała 6-0 z Mashujaa FC w ramach ligi 🇹🇿tanzańskiej.#AfrykaGra pic.twitter.com/A9AX3AVAkD
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) January 19, 2026
To trenerowi Pedro Gonçalvesowi wystarczyło, by już kilka dni później Depú wylądował w podstawowym składzie Young Africans. I to nie na byle jakie spotkanie. Wręcz przeciwnie – jedno z najtrudniejszych jakie w ogóle można rozegrać na płaszczyźnie afrykańskiej piłki klubowej. Był to wyjazdowy pojedynek z egipskim Al Ahly w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów CAF.
Dotychczasowy podstawowy napastnik – Zimbabwejczyk Prince Dube – zaskakująco szybko musiał usiąść na ławce. A trzeba otwarcie przyznać, że miał ugruntowaną, mocną pozycję w zespole. I wydawało się, że po przerwie na Puchar Narodów Afryki będzie ona jeszcze mocniejsza, gdyż grając w barwach outsidera z Zimbabwe, pokazał się naprawdę dobrze. Ponadto – strzelił bramkę przeciwko reprezentacji Egiptu.
Stąd zmiana była niespodziewana. Szczególnie, że na ogół trener Pedro Gonçalves preferuje ustawienie 1-4-2-3-1, przez co umieszczenie na boisku jednocześnie Depú i Dube jest po prostu trudne lub nieoptymalne. Niemniej, w trakcie meczu z Al Ahly miało to miejsce, gdy Yanga musiała gonić wynik. Wówczas Zimbabwejczyk wszedł z ławki w drugiej połowie i grał razem z Angolczykiem.
Podsumowując, były piłkarz Radomiaka Radom z miejsca stał się kluczową postacią drużyny. Drużyny, która widocznie się wzmocniła w ostatnim czasie i ma realną szansę przynajmniej na ćwierćfinał afrykańskiej Ligi Mistrzów.